Jak ćwiczyć, to w kłusie!

Zła jazda, boli przez całe życie.

Naukę jazdy konnej, często zaczyna się od kłusa ćwiczebnego, dlatego wielu z jeźdźców stroni od tego chodu, przypominając sobie ile wysiłku taka jazda kosztuje. Ja uważam jednak ten chód, za jeden z najprzyjemniejszych, może nie sam w sobie, jednak efekty, które on daje już tak. Mój sposób na jazdę w kłusie ćwiczebnym możecie zobaczyć poniżej, w dalszej części wpisu, opowiem o zaletach tego chodu, różnych okolicznościach mu towarzyszących i moich zaleceniach.

Kłus ćwiczebny, jako sposób na rozluźnienie

Pierwszy pozytywny aspekt, omawianej dzisiaj pracy, wpływa bardzo korzystnie na całokształt jazdy konnej. Jest podstawą i najbardziej pożądaną cechą u dobrego jeźdźca, mowa oczywiście, o rozluźnieniu. W jaki sposób wybijający, niekomfortowy chód może wpływać na swobodny, spokojny i harmonijny dosiad? Dobre pytanie, jednak odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać i brzmi: Mistrzowski trening, czyni mistrza. Siedząc na koniu angażujemy praktycznie większość mięśni, dlatego tak trudny dla jeźdźca chód, wymaga ich wzmocnioną pracę, co ostatecznie daje nam rozwój tych mięśni i dużo lepsze rozluźnienie we wszystkich chodach, a nie tylko w tym trudnym i męczącym kłusie ćwiczebnym.

Kłus ćwiczebny, jako sposób na harmonie

Kolejną rzeczą, o której chciałem dziś napisać, jest synchronizacja z koniem. Moim zdaniem w omawianym dzisiaj ćwiczeniu należy z pełnym skupieniem wczuć się w rytm i dostosować do konia. Mało tego! Koń też ma trudne zadanie, jakim jest dostosowanie się do nas, ponieważ nigdy nie dojdziemy do 100% harmonii. Może się zdarzyć, że od ideału będzie dzielił nas przysłowiowy włos, jednak nadal będzie to 99,(9)% dopasowania, a nie 100%. Idealne połączenia istnieją tylko w bajkach i baśniach. :)

Kłus ćwiczebny, jako sposób na poprawę dosiadu

I ostatni, bardzo ważny aspekt kłusa ćwiczebnego, to poprawa naszego dosiadu. Jeśli rozwiną nam się mięśnie, zsynchronizujemy się z koniem, poczujemy tą harmonie na grzbiecie, to siłą rzeczy nasza nauka jazdy konnej przesunie się o krok dalej. Tym samym,  w galopie, stępie, podczas skoków czy innych ćwiczeń, będziemy czuć się dużo pewniej i swobodniej, a jazda będzie dla nas przyjemnością.

Kilka zaleceń do nauki jazdy konnej i podsumowanie

Cały dzisiejszy wpis, zachwalałem pracę w kłusie roboczym, jednak jest też druga strona medalu. Tak jak we wszystkim, tak i tu, sprawdza się powiedzenie “co za dużo, to nie zdrowo”. Dlatego jeśli przekonałem Was do takiej pracy, to od razu zaznaczam, że takie mocne angażowanie mięśni własnych i końskich, nie może być codziennością. Od czasu do czas musimy dać sobie i naszemu wierzchowcowi czas, aby mięśnie odpoczęły i zregenerowały się, wtedy mamy pewność, że nasza jazda będzie oparta o szacunek, a do harmonii będzie nam coraz bliżej. :)

Oto podsumowanie:

-kłus wpływa pozytywnie na rozluźnienie, dzięki rozwojowi wielu mięśni.

-głęboki dosiad, pozwala wczuć się w rytm konia

-Taka jazda poprawia również nasz dosiad

-zawsze należy pamiętać o regeneracji mięśni.

 

Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał! Zachęcam do komentowania i zapisywania się na newsletter, przez którego czasami będę wysyłał Wam ekstra materiały.

Do zobaczenia! :)

Zostaw komentarz

Darmowe porady

Kliknij!

Darmowe porady!

Jeśli chcesz dostawać dotatkowe i ciekawe treści, które pomogą Ci w Twojej jeździe konnej, to zapraszam do zostawienia swojego imienia i adres e-mail. 

 

Od teraz będziesz dostawać darmowe porady!