Nauka jazdy konnej – praca w chodach bocznych.

Po co jeźdźcom chody boczne?

Podczas jazdy konnej bardzo ważne jest rozluźnienie, do rozluźnienia prowadzi wiele dróg, wszystkie wymagają dużo pracy i zrozumienia wobec koni, dziś opowiem Wam o jednej z nich. Chody boczne, o których mowa, wpływają pozytywnie na wiele aspektów naszej harmonii z koniem, jednak taka praca, wymaga wiele cierpliwości i systematyczności, dlatego zanim zaczniecie czytać dalej, zalecam obejrzenie filmu:

Kilka rad, zanim zaczniemy jazdę konną z chodami bocznymi.

Na początku pracy w chodach bocznych, możemy spotkać się z brakiem zrozumienia naszych sygnałów przez konia. Dlatego bardzo ważna jest cierpliwość, systematyczność i metoda małych kroczków. Najpierw musimy dążyć do tego, żeby nasz koń w ogóle zareagował na nasz sygnał, jeśli to się stanie to chwalimy go głosem, pogłaskaniem itd. Gdy dojdziemy już do momentu, w którym wierzchowiec reaguje na sygnał łydki, to możemy robić parę kroków  w bocznym ustawieniu, później przejechać tak połowę ujeżdżalni, a na końcu zmieniać ustawienie raz na zewnątrz raz do wewnątrz, zapewniając koniowi doskonałą gimnastykę.

Swobodna jazda konna, dzięki chodom bocznym.

Jak opanujemy już trudną i wymagającą cierpliwości sztukę jeżdżenia konno w bocznych ustawieniach, to powinniśmy zauważyć poprawę naszego dosiadu i zrozumienia z koniem. Efekt ten dodatkowo można wzmocnić łącząc to ćwiczenie z pracą w kontrgalopie. W efekcie nasza cała jazda konna powinna być przyjemna, koń rozluźniony a porozumienie w duecie znacznie większe.

Czego unikać podczas takiej pracy z końmi?

Jak już wspominałem w tym artykule, opisywana praca wymaga cierpliwości, dlatego jeśli nam nie wychodzi, to stanowczo odradzam robienia tego na siłę, za wszelką cenę, bez porozumienia z naszym wierzchowcem. Odradzam też karania za niewykonywanie tego ćwiczenia przez konia, możemy sobie w ten sposób narobić więcej problemów niż pożytku, musi to być urozmaicenie a nie kara, chyba chcemy rozluźnienia a nie usztywnienia prawda?

Jak pomóc sobie i koniowi?

Jeśli macie trudności, to najlepiej poprosić kogoś doświadczonego, by spojrzał na Was z boku. Dodatkowo można też bardzo delikatnie używać dodatkowych pomocy, takich jak bacik lub ostrogi, jednak tak jak wspomniałem w filmiku, pomocy tych należy używać bardzo delikatnie jako sygnały, a nie jako kary dla naszego kompana.

Jazda konna bokiem – podsumowanie.

Na koniec powiem Wam tylko, że uwielbiam pracę ujeżdżeniową, którą Wam dziś przedstawiłem i jeśli chcecie mieć znacznie przyjemniejsze jazdy, to polecam z całego serca jej praktykowanie. Dodatkowo zachęcam Was do zapisywania się na newsletter, wtedy wyślę Wam od czasu do czasu wyjątkowe materiały.

Do zobaczenia! :)

7 comments on “Nauka jazdy konnej – praca w chodach bocznych.

  • Marta

    Dobrze,że w polskim jeździectwie są osoby o takich poglądach. Mam najlepszego konia na świecie,mam nadzieję,że dzięki pana wskazówkom zgramy się jeszcze lepiej :) Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • Filip Piechowiak

      Też mam nadzieję, że świetnie zgracie się ze swoim koniem. :)

      Odpowiedz
  • Angelika

    Dzień dobry!
    Nie mogę nauczyć mojego konia chodów bocznych.Bardzo dobrze radzi sobie w galopie kłusie itp. ale kiedy próbuję czegoś nowego to on się boi nie chce próbować.

    Odpowiedz
    • Filip Piechowiak

      Możesz poprosić kogoś na ziemi, żeby Ci pomógł i jasno pokazał koniowi, że ma ustąpić zadem np. :)

      Odpowiedz
      • Angelika

        Dziękuję teraz ja i mój lepiej się rozumiemy w takich sprawach poprosiłam trenerkę i robimy już krótkie chody boczne.

        Odpowiedz
        • Filip Piechowiak

          Super, cieszę się bardzo z Twojego postępu! ;)

          Odpowiedz
  • Kasia

    Dzień dobry. W jakim celu stosowany jest skośnik? Pytanie nie jest złośliwe, bardzo chcę się tego dowiedzieć, bo jeszcze nikt nie udzielił mi odpowiedzi na to pytanie. Chętnie zacznę go stosować, jak ktoś mi to wytłumaczy… Bo odpowiedź “żeby koń nie otwierał pyska” mnie nie satysfakcjonuje… Jeśli koń ma potrzebę otwierania pyska, będzie walczył z nachrapnikiem… tyle, że tego już tak nie widać… za to staw skroniowo – żuchwowy to odczuje… i wtedy lepiej by było jakby koń sobie ten pysk otwierał… a jeśli jedziemy tak, żeby koń nie miał potrzeby walki, to… po co skośnik? Natomiast, jeśli chcemy wzmocnić działanie wędzidła… to znów zapytam: po co? A może jest jakiś inny powód jego zastosowania? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Darmowe porady

Kliknij!

Darmowe porady!

Jeśli chcesz dostawać dotatkowe i ciekawe treści, które pomogą Ci w Twojej jeździe konnej, to zapraszam do zostawienia swojego imienia i adres e-mail. 

 

Od teraz będziesz dostawać darmowe porady!