Do galopu, gotowi, start!
Do tej pory wyczyściliśmy konia, później go osiodłaliśmy, wsiedliśmy na niego, postępowaliśmy, pokłusowaliśmy i popracowaliśmy w różnych chodach. Nareszcie nastał moment, w którym dochodzimy do najprzyjemniejszego chodu, jaki koń może nam zaoferować – galop, o którym mowa jest wręcz końskim symbolem, każdy człowiek gdy usłyszy “pa-ta-taj”, to automatycznie skojarzy ten dźwięk z jazdą konną, a przecież jest to udźwiękowienie 3 taktów galopu. Zanim jednak zaczniemy pracę, skoki, ujeżdżenie itd. musimy zadbać o luźną jazdę w tym chodzie, o której przygotowałem dla Was film:
Czym jest galop?
Galop to 3-taktowy chód konia, w którym występuje tzn. faza lotu, czyli moment, w którym koń ma wszystkie nogi w powietrzu. Jeden taki podskok to jedna foula (czyt. fula). Ile ma metrów jedna foula? Około 3,5 m., co oznacza, że koń wykonując jeden krok galopu, pokonuje właśnie taki dystans. Z tego wynikają techniczne trudności podczas np. pokonywania parkurów, gdzie odległości między przeszkodami są różne, jak i konie galopując wykonują raz większe raz mniejsze skoki, w zależności od naszej jazdy.
Jak zagalopować?
Zanim zacznę pisać o jeździe w tym chodzie, wypada powiedzieć parę słów o samym zagalopowaniu. Zagalopowanie staje się bardzo proste, gdy zrozumie się jedną podstawową zasadę. Zasada ta, wydawać by się mogła oczywista, jednak nie zawsze taka jest, a jak ona brzmi? Bardzo prosto: Koń musi Was zrozumieć! I już! Jak spełnicie tę zasadę, to nie będziecie musieli się bardzo mocno nad tym głowić – jak to zrobić technicznie, przykładamy jedną łydkę bliżej popręgu (tą, na którą chcemy galopować), drugą troszkę cofniętą i dajemy wyraźny impuls zarówno łydkami jak i biodrami, do zagalopowania. Koń musi zrozumieć ruch naszego ciała jako “o, to teraz!”. Łatwość zagalopowania, zależy też od konia, im lepiej ujeżdżony tym łatwiej, gdy mamy własnego wierzchowca, to nie zdążymy dobrze pomyśleć o galopie a on już się dzieje. :)
Pierwszy galop – jaki powinien być?
Nie ważne, czy dopiero się uczymy, czy jesteśmy już na całkiem dobrym poziomie i tak, i tak musimy podczas pierwszego galopu skoncentrować się na tym, by koń miał swobodę i czas na pracę, rozluźnienie i wyregulowanie swojego tempa. Nasze wierzchowce mają znacznie większy układ mięśniowy, kostny i krwionośny od nas, dlatego ciężka praca jest dla nich dużo bardziej energochłonna i wymaga dobrego rozgrzania i przygotowania. Jeśli zaczniemy mocny galop zaraz po pracy w kłusie i stępie, to istnieje duże ryzyko, że nasz koń się usztywni, będzie zdenerwowany i niechętny do dalszej pracy.
Jak siedzieć w pierwszym galopie?
Im luźniej i swobodniej, tym lepiej. Półsiad sprawdza się doskonale, pozwala jak żaden inny dosiad, odciążyć naszego konia, jak i dać nam swobodę podczas pierwszego galopu. Jeśli nasz półsiad jest jeszcze niepewny to ważne jest, aby postarać się jak najbardziej odciążyć grzbiet naszego kompana i poćwiczyć prawidłowe utrzymywanie siadu w innych chodach, czasami nawet w stępie można mocno się poprawić. Drugą niezmiernie ważną cechą naszej jazdy w tym chodzie jest równowaga, gdy ją utrzymamy, to galop będzie jeszcze przyjemniejszy.
Nauka jazdy w galopie – pierwszy galop, podsumowanie.
Mam nadzieję, że po dzisiejszym wpisie i odcinku będziecie wiedzieć jak harmonijnie galopować na Waszych koniach. Praca, którą Wam dziś przedstawiłem jest początkiem drogi, do najpiękniejszych chwil na końskim grzbiecie: gdy galopujemy przez pola, łąki i lasy, lub gdy pokonujemy parkury z przyspieszonym, łomoczącym biciem serca i przypływem dużej ilości adrenaliny.
Zapiszcie się na newsletter, bo mam zamiar za pomocą niego, od czasu do czasu, wysyłać Wam najfajniejsze bieżące informacje, nagrania i przemyślenia.
Do zobaczenia! :)
Marta
Cześć! Ma pewien problem, otóż jakiś czas temu pierwszy raz galopowałam na lonży, ale teraz mam z tym problem. Nocami marzę o tym, wyobrażam sobie jak to będzie, a gdy już siedzę na koniu to zaczynam się PANICZNIE bać tego galopu i raz za razem odmawiam. Kurczowo trzymam się siodła i przeraża mnie trochę ta prędkość mimo że ją lubię… Sama nie wiem jak to się dzieje. Zaczęłam jakieś 2 miesiące temu, jeżdżę ok. 2-3 razy w tygodniu a dotąd galopowałam tylko 2 razy. Za tym pierwszym spadłam, ale nie miałam żadnych urazów, od razu bez problemu wsiadłam z powrotem więc nie wydaje mi się, żeby to był uraz po upadku. Czy masz dla mnie jakieś rady, jak się zachować podczas tych pierwszych galopów? Mogę jeszcze dodać, że wypada mi ze strzemienia wewnętrzna noga.
Filip Piechowiak
No cóż, mogę Ci powiedzieć jedno. Właściwie galop jest najłatwiejszym i najprzyjemniejszym chodem. Musisz tylko zaufać koniowi i sobie, wczuć się w ten rytm, usiąść wygodnie i nic więcej nie stoi na przeszkodzie, by cieszyć się charakterystycznym “patataj”. Podczas pierwszych galopów zadbaj, abyś czuła się komfortowo i swobodnie, wtedy nie będzie żadnych problemów. Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie. :)
Iza
Cześć :) mój problem z kolei polega na za dalekim odchylaniu się do tyłu. Usłyszałam, że trzeba wsiąść w siodło i odchylić się do tyłu (delikatnie) by zatrzymać/zwolnić konia. Jakoś mi to odchylenie zostało. Co mogę z tym zrobić? Pozdrawiam :)
Filip Piechowiak
Podnieś wysoko głowę i staraj się bardziej ciałem i równowagą robić przejścia, a nie dźwignią (czyli odchyleniem do tyłu). Po prostu rób przejścia bez odchyleń i pilnuj tego – powinno pomóc. Pozdrowionka ;)
Karolina
Cześć, mam problem w galopie. Jeżdżę na razie na lonży w galopie i gdy już zagalopuję to się panicznie boję że zaraz spadnę i instruktor mówi że mam siedzieć w siodle a ja jak chcę usiąść to od razu mnie wybija i robię półsiad. I nie czuję się swobodnie podczas galopu, czuję jakbym zaraz miała spaść. Cały czas trzymam się szyji konia nie potrafię się utrzymać bez trzymania się konia. Co mogę zrobić aby poprawić swój galop? Pozdrawiam :)
Filip Piechowiak
Prawdopodobnie masz zblokowane biodra. Musisz się rozluźnić, wczuć w rytm konia. Rób dużo ćwiczeń na rozluźnienie bioder i brzucha oraz wzmocnienie ich mięśni. :)
Wiktoria
Cześć, mam 3 problemy:
-nie mogę wysiedzieć ćwiczebnego, to znaczy: wypadają mi nogi ze strzemion i staję się spięta.
– gdy chcę zagalopować, to jak siadam w siodło koń zaczyna mi przyśpieszać a ja tak jakby pochylam się do przodu (chciałabym zaznaczyć że jeżdżę na Arabce po wyścigach, a w stajni instruktora nie ma).
-Galopując (jak mi się uda oczywiście zagalopować) to podkurczam nogi, przez co wypadają mi strzemiona.
Chciałam namówić mamę żeby zobaczyła moje błędy i jakoś to wspólnie naprawiły (tak, moja mama jeździła konno), ale ona nie chce ze mną iść pomimo ma czasami wolne weekendy.Czy są na to jakieś ćwiczenia?
Nie chciałabym zniszczyć konia przez moje postępowanie..
Filip Piechowiak
-to jeździj bez strzemion tak, żeby się rozluźnić. Jak Ci to wyjdzie to wtedy zrób to samo ze strzemionami.
-odchyl się do tyłu i daj wyraźny i zrozumiały znak do zagalopowania.
-jeździć dużo w półsiadzie w każdym chodzie, dzięki temu powinno być znacznie lepiej. :)
Pozdrowionka! :)
Wiktoria
Bardzo Ci dziękuje ! Twoje rady bardzo mi pomogły :) .
Teraz nie kopie konia, nie jestem spięta oraz lepiej przykładam łydki :)
Pozdrawiam Serdecznie ! :)
Filip Piechowiak
Super, bardzo się cieszę! Trzymam kciuki za Twój dalszy rozwój w jeździe konnej! ;)
Marysia
Hej, mam taki problem w galopie, że nie potrafię zagalopowac od razu. Wygląda to mniej więcej tak: jadę klusem cwiczebnym, przestawiam lydke, kon tylko przyspiesza a ja zaczynam anglezowac i tyle. Jezdze i jezdze a za każdym razem to tak wygląda. Co mam zrobic?
Filip Piechowiak
Spróbuj w zakręcie, będzie Ci o wiele łatwiej. Myślę, że Twój problem wynika ze za słabego i niezrozumiałego sygnału dla konia, postaraj się zrobić go znacznie wyraźniej i stanowczo.
Wiktoria
Kocham konie!!!ale…..rodzice uważają ze są niebezpieczne ( mogą mi złamać rękę gdy mnie kopną itp.) jak ich przekonać do koni?Chciałabym też chodzić na zajęcia z jazdy konnej ale też nie chcą mnie zapisać?Jak mam ich przekonać??????
Wiktoria
Mam taki problem :(
Galopowałam narazie na lonży, ale tylko jakieś 5-6 kółek, więcej nie mogę ponieważ prostuję całkiem ręce, usztywniam się, kurczowo trzymam się siodła. Instruktorka już mi nie daje galopować, bo mówi, że nie jestem jeszcze gotowa. Ruch konia, wybija mnie z siodła. A jak na ujeżdżalni zagalopował mi koń jakieś 10 metrów, to nie trzymałam się siodła. Nierozumiem dlaczego na lonży mam z tym problem, a jak zagalopuję przez przypadek, to jest zupełnie inaczej.
___________________________________
Pozdrawiam serdecznie, i czekam na odpowiedź :(
Kinga
Szczerze mówiąc mam ten sam problem tylko że ja podczas pierwszych galopów jechałam sama za innym koniem. Na lonży jeździłam tylko raz i zaliczyłam upadek. Minęło już trochę czasy ale mnie dalej boli w pewnych pozycjach kręgosłup (spadłam na tyłek i potem na kręgosłum, jak noga wychodziła mi ze strzemienia to się uderzyłam) a spadłam na początku sierpnia ;) powodzenia w jeździe :)
Kamila
Cześć :) Jeżdżę konno już od roku ale wciąż mam spore kłopoty z galopem. Bardzo trudno jest mi szybko przejść do galopu, (zajmuje to co najmniej pół ściany :/) a gdy tylko uda mi się to zrobić to momentelnie zaczynam obijać się o siodło co wyprowadza konia z równowagi i kończy się przejściem do kłusa. Kiedy galopuje w półsiadzie jest trochę lepiej lecz moja noga wędruje wraz z ruchem konia do przodu i do tyłu przez co nie jest ani trochę stabilna i co chwilę ląduję na szyi :(. Niestety nie wiem co z tym wszystkim zrobić zwłaszcza z tą niestabilną nogą ponieważ dokucza mi ona nawet w wolniejszych chodach choć w mniejszym stopniu. Byłabym wdzięczna za odpowiedź :). Z góry dziękuję ;)
ola
jazda konno jest super nie zaliczyłam upadku i galop jest najlatwiejszy super polecam jazde na joniu a kto spad albo cos to jest gapa xd ha ha
Maja
Nie zaznał nikt jeździectwa blasku, kto nigdy nie całował piasku.
Filip Piechowiak
Dokładnie :)
Ola
Ja jeździłam na obozie 7 razy. Zaczęłam panować nad koniem i miałam 4 lekcje samodzielnego stępu i kłusu. Mam jedno pytanie. Na której lekcji mogłabym zagalopować?
Marysia
Mam pytanie bo nie do końca zrozumiałam jak powinny być ustawione łydki w galopie i jak powinnam dociskać na bardzo leniwych koniach?