Pierwsza przeszkoda – pierwszy trening skoków przez przeszkody.

Zanim zaczniemy.

Podczas pokonywania przeszkód, jazda na koniu nie odbiega za mocno od tej, którą wykonujemy codziennie. Dlatego aby dobrze skakać, najpierw musimy skupić się na dobrej pracy we wszystkich chodach, czyli stępie, kłusie, galopie,  oraz podczas codziennej pracy ujeżdżeniowiej. Kiedy osiągamy już satysfakcjonującą harmonię w siodle, to następnym krokiem jest zwrócenie uwagi na kondycję fizyczną naszego konia, jego gotowość i predyspozycje do skoków, wiek, samopoczucie i wszystkie inne czynnik, które mogłyby wpłynąć na jakość treningu. Ze wszystkich wyżej wymienionych czynników, można wysnuć pierwszy istotny wniosek: jeśli nie mamy dużego doświadczenia w pokonywaniu przeszkód, to zdecydowanie powinniśmy poprosić doświadczonego trenera, aby piastował pieczę nad naszymi poczynaniami. Pokonanie prostego, swobodnie stojącego krzyżaka, możecie zobaczyć poniżej:

Pierwsze skokowe kroki, czyli nasza pierwsza przeszkoda.

Na początku naszej przygody ze skokami przez przeszkody, najważniejsza jest jakość galopu, rytm i pewność zarówno własna, jak i konia. Największym błędem, popełnianym przez większość jeźdźców, jest olbrzymia chęć, do szybkiego pokonywania wysokich przeszkód. Wysokość absolutnie nie jest najważniejsza, zdarza się, że jeździec A jest w stanie pokonać przeszkodę o 50 cm. wyższą niż jeździec B, jednak technika jeźdźca B, rytm i harmonia, sprawiają, że po roku Pan A nie jest w stanie pokonać żadnej przeszkody, bo nieustannie narażał konia na niekomfortowe i wręcz niebezpieczne sytuacje, na skutek czego koń stracił wszelką ochotę do współpracy. Pan B, dla odmiany sukcesywnie pracował nad rytmem, pewnością i kontrolą, dzięki czemu po roku jeździ 60 cm. wyżej niż jeździł na początku, a koń w dalszym ciągu chętnie współpracuje.  Pierwsza ważna rada i przestroga jest następująca: nie skupiaj się na tym, aby koń skakał wysoko, tylko żeby skakał dobrze, bezpiecznie i chętnie, a wysokość sama z czasem przyjdzie.

Skokowe ABC

Powyżej zdradziłem Wam podstawową zasadę i nastawienie do treningu skokowego, teraz powiem Wam – już czysto technicznie, jakie rzeczy są moim zdaniem najważniejsze przy skokach przez przeszkody na wszystkich konia:

A Rytmiczny galop

Bez dobrego galopu nic nie zdziałamy, wyobraźcie sobie, że chcecie przeskoczyć wysoki murek lub płotek, biegniecie w jego stronę i przeskakujecie z nóżki na nóżkę, bez pośpiechu ani dynamiki. Jaki będzie efekt? Najprawdopodobniej nie skoczycie w ogóle lub wyrżniecie przysłowiowego orła. Tak samo jest z końmi, jeśli nie będą one dynamicznie, silnie i sprężyście galopować w stronę przeszkody, to nie ma szans, aby oddały dobry i okrągły skok. Może skoczą, ale nie będzie to dla nich przyjemne i z czasem skakać przestaną. Ważne jest, aby całą siłę kumulować z zadu, koń właśnie w tylnych nogach ma kolana i biodra, więc to chyba oczywiste że to właśnie te nogi, muszą kumulować energię i “wyrzucać” konia nad przeszkodę – niczym sprężyna.

B Prosta linia konia przed i po przeszkodzie

Koń ma postawę poziomą, dlatego jeśli go zginamy, to sprawiamy że czuje się tak jak człowiek odchylony w talii w lewo lub prawo. Wyobrażacie sobie w takim odchyleniu skakać? Wasze konie też sobie tego nie wyobrażają, mało tego – Dostają wtedy wyraźny sygnał pod tytułem “Oczekuję od Ciebie, abyś skręcił” i skręcają. Obłędnie proste! :) Jeśli chcemy aby nasze skoki były efektywne, to musimy zwracać szczególną uwagę na prostą jazdę przed i po przeszkodzie, na wyprostowanie konia i prosty, równy dosiad, wtedy jest szansa, że coś z tego będzie.

Im mniej jeźdźca tym lepiej.

Wiecie co łączy ze sobą najlepszych jeźdźców? Wcale nie: najlepsze konie, najlepszy sprzęt czy też najlepsi sponsorzy (chociaż to też). Łączy ich przede wszystkim, tak niesamowita harmonia z koniem, że jedyne co robią na ich grzbiecie, to im pomagają, dbają o galop, korygują trasę itd. Gdy dochodzi jednak do skoku, to są praktycznie nieodczuwalni dla konia, po prostu ich nie ma! Koń skacze z pełną swobodą, otwartością i dynamiką. Dzięki takiej synchronizacji, pokonują niesamowite przeciążenie i obciążenia, koń z jeźdźcem może warzyć 650 kg., gdy taka masa pokonuje 160 cm. przeszkodę, to wierzcie mi – każdy detal ma znaczenie. Jaki z tego wniosek? Musimy zawsze pomagać naszym zwierzęcym kompanom, a najlepsza pomoc w tym przypadku to nieprzeszkadzanie i spełnienie wcześniej opisywanych punktów.

Pierwsze skoki na koniu – podsumowanie.

Jeśli jest już za Wami pierwsza przeszkoda, to doszliście na prawdę daleko. Jednak pamiętajcie, sportowa droga to tysiące godzin ciężkiej pracy, nauki i samodyscypliny. Nie ma tutaj skrótów, jednak jeśli będziecie stosować podstawowe zasady, to z czasem spokojnie osiągniecie harmonie a Wasze skoki będą dynamiczne, okrągłe i coraz wyższe. :)

Jeśli chcecie dostawać ekstra materiały, to zapraszam Was do zapisywania się na newsletter i życzę dużo radości, podczas harmonicznych skoków przez przeszkody.
Do zobaczenia!

26 comments on “Pierwsza przeszkoda – pierwszy trening skoków przez przeszkody.

  • Marlenka

    Hej Filip! Bardzo lubię oglądac twoje filmiki! Są ekstra. Piszę do Cb z pewnym problemem :( co mam zrobić żeby na czyst jeździć konkursy 120 cm i wyżej, ponieważ planuje zrobić drugą klasę sportową a często zdarzają mi się błędy w parkurze.
    Pozdrawiam i czekam na pomoc!

    Odpowiedz
    • Filip Piechowiak

      Hej Marlenka, przede wszystkim musisz spokojnie trenować i się nie poddawać, ja 2 klasę robiłem 3 lata, jeździłem dużo N, aż w końcu poczułem się na tyle pewnie, że zrobiłem w parę miesięcy 8 oczek. :) Daj sobie czas, spokojnie trenuj, obserwuj czy robisz postępy, jeśli nie robisz, to próbuj nowych metod, czytaj, oglądaj filmiki i zawody, i zanim się obejrzysz będziesz już miała wymarzoną 2 klasę! Pozdrowionka! ;)

      Odpowiedz
  • Natalia

    Tak, to znowu ja ;) męcząca Natalia. Dręczy mnie pytanie jeśli chodzi o jazde na oklep. Coś słyszałam, że za często tak nie jeździsz ale chyba jesteś obeznany w temacie :) Dokładnie to mam na myśli jak sie utrzymać gdy tak będę jeździć, raczej kłusem najpierw. W siodle już poprawiłam swój dosiad ale na oklep to chyba ciężej….I jeszcze galop bez strzemion, to samo czy jest gorzej niż z strzemionami ? Troszkę mam problemy z oełnym siadem w galopie bo często używam półsiadu :( Próbuje na siłe ruszać biodrami i skacze trochę…a bez strzemion to raczej upadek gwarantowany ( kłusem umiem bez strzemion ) Jak możesz coś doradzić to byłabym ogromnie wdzięczna ;)

    Odpowiedz
    • Filip Piechowiak

      Oczywiście, że mogę Ci coś doradzić. Najważniejsze, to nie ruszaj na siłę biodrami, przez to pogarsza się cała sytuacja. Postaraj się wczuć w rytm galopu i siedzieć na koniu, tak by utrzymywać się w harmonii z nim, wtedy bez problemu powinnaś swobodnie galopować. Mówiąc krótko: nie skupiaj się na ruszaniu biodrami, tylko na rozluźnieniu i powinno być dobrze. To samo dotyczy jazdy na oklep. W razie czego pisz. :) Pozdrowionka!

      Odpowiedz
  • Natalia

    Dziękuję ;) Mhm…ja i moje rozluźnienie….to raczej w parze nie gra :D ale spróbuję być bardziej spokojna. Tak to jest, nerwowy jeździec. Dzięki jeszcze raz :) Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  • aleksandra

    hej mam małe pytanie ponieważ mam problem ze swoim 6 letnim wałachem. Chce uzyskac od niego ustawienia w klusie i galopie w klusie fajnie załapuje ale gdy chce zagalopować to podnosi mi głowe i ustawienia juz nie ma zaczełam jezdzic w gumach i fajnie pracuje i w klusie i czasem w galopie czy to dobra metoda cały czas podtrzymuje go łydka. Drugą sprawa jest to ze on lubi skakać ale bardzo sie nakręca i nie mam kontroli w sensie nie moge go prze trzymać przed przeszkodą on chodził jako 3,5 latek w wielokrążku u mnie chodzi na gumowym pozdrawiam i mam nadzieje ze mi coś doradzisz pozdrawiam :)

    Odpowiedz
    • Filip Piechowiak

      Hej, jest to naturalna cecha niektórych koni. Comodo zachowuje się dokładnie tak samo jak opisałaś. Naturalna metoda to jak najwięcej pracy obniżającej i rozluźniającej we wszystkich chodach najbardziej jak się da i pozwalanie na te wysokie ustawienie. Przy pracy skokowej dużo przejść i pracy na dystansach, żeby go uspokoić. Myślę, że to wszystko powinno razem pomóc. :)

      Odpowiedz
  • Angelika

    Dzień dobry!
    Mam problem ze skokami ponieważ kiedy skaczę to tak koncentruję się na półsiadzie że nie działam łydkami a wtedy koń zwalnia i zazwczaj skok nie wychodzi a raz kiedy użyłam łydek to nie zrobiłam półsiadu i spadłam nie wiem jak to połączyć.

    Odpowiedz
    • Filip Piechowiak

      Żeby półsiad był naturalny, to postaraj się bardzo mocno oprzeć na strzemionach. Kiedy całą równowagę potrafisz na nich utrzymać, to wtedy nie robi Ci różnicy w jakim siadzie akurat jedziesz i skoki też są wtedy naturalne. :)

      Odpowiedz
      • Angelika

        Bardzo dziękuję za radę. Wiele osób które widziały moje skoki wcześniej a widzą teraz mówią że zaszły duże zmiany na lepsze. Jeszcze raz serdecznie dziękuję. :)

        Odpowiedz
        • Filip Piechowiak

          To najważniejsze. :)

          Odpowiedz
  • Mariola

    Dzień dobry,
    Mam pytanie. Jak najeżdżam na przeszkodę mam problem z oszacowaniem miejsca odbicia i przeważnie zostaje z ciałem. Natomiast przy lądowaniu nie potrafię “lądować” stabilnie na strzemionach i kończy się to zazwyczaj na szyi konia. Jakieś sugestie? strasznie się irytuje i czuję się bezsilna w tej sytuacji. Można się tego nauczyć bądź wyćwiczyć czy jak długo nie wychodzi dać sobie spokój ze skokami? Pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
    • Filip Piechowiak

      Oczywiście, że można się nauczyć. Każdy dobry i najlepszy jeździec kiedyś nie potrafił nawet anglezować… jeździectwo to stałe doskonalenie i stałe postępy.
      Zostawanie z ciałem i lądowanie bez oparcia wynika z problemów z dobrym oparciem w strzemieniu. Jak dobrze się oprzesz w strzemieniu, to nigdy nie zostaniesz z ciałem a koń będzie miał swobodę, dzięki czemu nawet w niepasującej odległości dobrze się odbije. Aby wyćwiczyć oparcie w strzemionach dużo się w nich opieraj, podnoś biodra nad siodło, jeździj dużo w półsiadzie w każdym chodzie. Pozdrowionka! :)

      Odpowiedz
  • Gabriela

    Gdzie są nagrywane te odcinki ?

    Odpowiedz
  • Martyna

    Dzień dobry,
    Panie Filipie mam problem jeśli chodzi o skoki. Nie umiem wyliczać sobie miejsca odbicia, w sensie, nie wiem kiedy mam dodać, albo kiedy przytrzymać przed przeszkodą. Mam 10 letniego wałacha który moim zdanie jest takim jakby ” profesorem” bardzo dużo umie, ale ja nie umiem mu pomóc przed przeszkodą, to pierwsza sprawa, a drugi mój problem to że nie potrafię trzymać kciuków do ” góry”. Czy jest jakiś sposób abym nie wykręcała nadgarstka i trzymała kciuki do góry ?
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    Odpowiedz
    • Filip Piechowiak

      Jeśli chodzi o kciuki to samodyscyplina przede wszystkim, jeśli chodzi o miejsce odskoku, to nie trzeba go wyliczać, wystarczy dobry galop, rytm i pewny najazd to wtedy odskok przestaje być problemem, skup się więc na tym. :)

      Odpowiedz
  • gabrysia

    cześć mam pytanie gdzie są nagrywane te odcinki

    Odpowiedz
    • Filip Piechowiak

      W Białym Borze. :)

      Odpowiedz
      • Norbert

        Jakie woj?

        Odpowiedz
  • Agnieszka

    Dzień dobry, mam problem jeśli chodzi o skoki. Mam konia który jest wybitnym skoczkiem ale po przeszkodzie nie umiem sprawić aby jechał prosto. W czasie skoku jestem tak na nim skupiona że na po lądowaniu nie potrafię utrzymać prostej linii i najczęściej skręcam kawałek po przeszkodzie. Czy zna pan jakieś ćwiczenia na trzymanie linii prostej po przeszkodzie ???
    Pozdrawiam ;)

    Odpowiedz
  • Bożena

    Witam, mam problem z odpowiednim półsiadem w trakcie skoku. Wygląda to bardziej na stawanie na strzemionach. Jak utrzymać niski półsiadem, aby moja pupa była bliżej siodła?? Pozdrawiam :)

    Odpowiedz
  • Ola

    W sumie jazda konna jest bezpieczna, tylko trzeba wiedzieć, jak się przy koni zachowywać. I słuchać instruktora!
    Zobaczcie, co jeszcze warto wiedzieć na ten temat:
    lepszytrener

    Odpowiedz
  • Martyna

    Jak rozluźnić się w kłusie ćwiczebnym i wysiedzieć galop ?

    Odpowiedz
    • Filip Piechowiak

      Najlepszy sposób to wszelkie ćwiczenia oddechowe. Np. głęboki wdech podzielony na 3 i długi wydech. :)

      Odpowiedz
  • Anastazja

    Dzień Dobry !
    Mam do Pana pytania :)
    Kiedy skaczę przez przeszkodę powinnam ten półsiad zrobić troszke bardziej pochylony nad koniem czy jednak nic z nim nie robić ? Skacze niewielkie rzeszkody 50-70 cm :)

    Odpowiedz
  • Julia Miękczyńska

    Hej, uwielbiam Twoje wszystkie materiały, dużo mnie nauczyły. Mam prośbę, mógłbyś mi pomóc? Problem polega na tym, że jak skacze krzyżaka to za bardzo wychylam się do przodu, przez co mogę spaść do przodu. Byłabym wdzięczna, gdybyś mi coś poradził, bo widać, że jesteś profesjonalistą w tych sprawach :) pozdrawiam :)

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Darmowe porady

Kliknij!

Darmowe porady!

Jeśli chcesz dostawać dotatkowe i ciekawe treści, które pomogą Ci w Twojej jeździe konnej, to zapraszam do zostawienia swojego imienia i adres e-mail. 

 

Od teraz będziesz dostawać darmowe porady!